Znany fizjoterapeuta: „To najszybszy sposób, by raz na zawsze uporać się z rwą kulszową”
Fizjoterapeuta ujawnia biznes wart 46 miliardów euro, który kręci się wokół bólu pleców — i 15-minutowy trik, który oddał życie jego żonie (bez tabletek, zastrzyków i operacji)
Zaraz rozwścieczę każdego osteopatę, każdą poradnię leczenia bólu i każdego neurochirurga w Polsce.
Bo to, co zaraz ci zdradzę, może ich kosztować miliony.
Ale mam to gdzieś.
Po tym, jak przez 3 lata z rzędu patrzyłem, jak moja żona zasypia we łzach…
Po tym, jak wyrzuciłem ponad 40 000 złotych na „terapie”, które nic nie dały…
Po tym, jak prawie straciłem małżeństwo, bo nie mogłem jej nawet przytulić, nie sprawiając jej bólu…
Odkryłem coś, co zmieniło wszystko.
A jeśli czytasz to z termoforem przyciśniętym do pleców, łykając tabletki jak cukierki albo śpiąc w tej dziwnej, powykręcanej pozycji, która czasem pomaga…
Następne 5 minut może być najważniejsze w twoim życiu.
Nazywam się Bartosz Wilczek…
Jestem dyplomowanym fizjoterapeutą od 40 lat.
Pracowałem ze wszystkimi, od zawodowych sportowców po 80-letnie babcie.
I zaraz zdradzę ci niewygodną prawdę, która trzyma miliony Polaków w pułapce bólu, podczas gdy biznes wokół bólu pleców dalej zarabia.
Ale najpierw pozwól, że opowiem ci o nocy, która zmieniła wszystko…
NOC, KTÓRA ZMIENIŁA WSZYSTKO…
Była 2:47 w nocy z poniedziałku na wtorek.
Obudził mnie szloch mojej żony Ani w łazience.
Nie płakała. Szlochała.
Ten surowy, rozdzierający dźwięk, od którego ściska się żołądek.
Leżała na podłodze, zwinięta w kłębek, a całe jej ciało drżało.
„Nie dam już rady” — szepnęła. — „Nie mogę tak żyć.”
Rwa kulszowa znowu zaatakowała.
Ten dobrze już znany demon, który zaczynał się w dolnej części pleców, przechodził przez biodro i schodził w dół nogi, jakby ktoś przeciągał rozżarzony nóż wzdłuż jej nerwów.
A ja stałem tam jak sparaliżowany.
Bezużyteczny.
Fizjoterapeuta, który nie potrafił pomóc nawet własnej żonie.
Próbowałem wszystkiego, czego mnie nauczono. Rozciągania. Ćwiczeń.
Gimnastyki korekcyjnej. Magnetoterapii i lasera. Termoforu. Elektrostymulacji.
Nic nie działało dłużej niż kilka godzin.
„Eksperci” nie byli lepsi:
Jej osteopata? Nastawiał jej kręgosłup dwa razy w tygodniu po 200 złotych za wizytę. Ulga trwała mniej więcej tyle, co droga samochodem do domu.
Lekarz z poradni leczenia bólu? Napchał ją Lyricą i blokadami sterydowymi, przez które przytyła 14 kilo i zamieniła się w zombie.
Neurochirurg? Chciał ją operować: rok w kolejce na NFZ albo 35 000 złotych prywatnie, przy 40% szans na niepowodzenie.
Tamtej nocy coś we mnie pękło.
Nie zamierzałem patrzeć, jak kobieta, którą kocham, staje się kolejną pacjentką faszerowaną lekami.
Nie zamierzałem pozwolić, żeby stała się kolejnym numerkiem w systemie, który zarabia na cierpiących.
Wypowiedziałem wojnę wszystkiemu, co myślałem, że wiem o bólu pleców.
ODKRYCIE, KTÓRE ODEBRAŁO MI MOWĘ
Przez kolejne 3 miesiące żyłem jak opętany.
Pochłaniałem każde badanie. Dzwoniłem do naukowców w Szwajcarii. Latałem na kongresy do Japonii. Wydałem 35 000 złotych z naszych oszczędności na czasopisma medyczne i poufne raporty.
A to, co odkryłem, sprawiło, że miałem ochotę rozbić pięścią ekran komputera.
Duża część biznesu wokół bólu pleców opiera się na wielkim nieporozumieniu.
Nieporozumieniu wartym 46 miliardów euro, które trzyma cię w bólu, zniechęconego i z ręką ciągle na portfelu.
Oto czego nikt ci nie mówi:
95% przewlekłych przypadków rwy kulszowej NIE wynika z tego, co zawsze ci mówiono: z postawy, elastyczności czy stanu zapalnego.
Nie chodzi o „wzmocnienie mięśni brzucha”. Nie chodzi o „poprawę elastyczności”. Nie chodzi o „wyciszenie zapalenia nerwu”.
Dlatego żadne z rozwiązań, których próbowałem, nigdy nie zadziałało.
PRAWDZIWA przyczyna jest czymś tak prostym, tak oczywistym, że pluję sobie w brodę, że przez tyle lat tego nie zauważyłem.
Twój kręgosłup stracił swoje wewnętrzne podparcie.
Pozwól, że ci wyjaśnię…
PRAWDZIWA PRZYCZYNA RWY KULSZOWEJ
Wyobraź sobie swój kręgosłup jako stos pączków z konfiturą.
Kręgi to pączki. Dyski to konfitura w środku.
Kiedy jesteś młody, te dyski są pełne, miękkie i bogate w płyn. Trzymają kręgi w odstępie i zostawiają nerwom wolną przestrzeń.
Ale oto co dzieje się po trzydziestce…
Te dyski zaczynają tracić płyn. Stają się cieńsze. Bardziej płaskie. Jak pączki zostawione na słońcu.
Wiadomo o tym od 1987 roku, kiedy szwedzcy naukowcy wykazali, że 91% pacjentów z rwą kulszową miało „znaczne odwodnienie dysków”.
To mówią ci wszyscy. To czytasz w opisie swojego rezonansu.
Ale cieńsze dyski to tylko połowa historii.
Nikt ci nie mówi, dlaczego kręgi się na nie zapadają…
Stos pączków sam z siebie się nie utrzyma. Potrzebuje czegoś, co trzyma go razem od środka.
Tym czymś jest głęboki mięsień biegnący wzdłuż obu stron kręgosłupa. Nazywa się mięsień wielodzielny.
To wewnętrzny gorset twojego kręgosłupa: tysiące drobnych skurczów na minutę, żeby trzymać kręgi w jednej linii i w odpowiednim odstępie.
Ale oto co się dzieje, gdy kręgosłup cierpi…
Przepuklina, wypuklina albo po prostu lata zużycia. Mózg, żeby cię chronić, wyłącza mięsień wielodzielny. Mówi mu: „Stop. Pogarszasz sprawę.”
A mięsień słucha. W ciągu 48 godzin może stracić nawet 80% swojej sprawności.
I sam z siebie się nie włącza. Nie dzięki odpoczynkowi. Nie dzięki rozciąganiu. Nie dzięki ćwiczeniom.
Bez jego podparcia kręgi zgniatają się nawzajem. Przestrzeń dla nerwów się zmniejsza.
A twój nerw kulszowy?
Zostaje zgnieciony jak wąż ogrodowy pod kołem ciężarówki.
Ten problem jest ZNANY.
Naukowcy nadali mu nawet nazwę: „blokada mięśni głębokich” (Core Muscle Lockout).
Ale tu jest haczyk…
Rozwiązanie tego problemu w domu nikomu nie przynosi zysku.
Dlaczego?
Bo rozwiązanie jest zbyt proste. Zbyt tanie. I odebrałoby pracę wielu najbardziej ekskluzywnym prywatnym klinikom.
Nie da się opatentować odbarczenia kręgosłupa.
Nie da się kasować za wizytę po wizycie od kogoś, kto nauczył się sam doprowadzić kręgosłup do porządku.
I tak kręcisz się w kołowrotku dla chomika:
Leki przeciwzapalne, żeby zamaskować ból → Zastrzyki z Dexavenu i Mydocalm, gdy przestają wystarczać → Ozon i blokady, gdy sterydy przestają działać → Operacja, gdy jesteś wystarczająco zdesperowany → Powtarzaj, aż skończą ci się pieniądze albo siły
Genialne, naprawdę.
Dla tych, którzy widzą w cierpieniu ludzi biznes.
15-MINUTOWY CUD NA WIDOKU WSZYSTKICH
Pamiętasz moją żonę na podłodze w łazience?
Trzy tygodnie po moim odkryciu tańczyła na weselu swojej siostry.
Bez tabletek. Bez zastrzyków. Bez operacji.
To naprawdę odmieniło jej życie.
Tylko 15 minut dziennie czegoś tak głupio prostego, że wstyd mi, że zrozumienie tego zajęło mi 18 lat.
Żeby rozwiązać problem rwy kulszowej, musisz zrobić TRZY rzeczy jednocześnie:
ODBARCZYĆ — Stworzyć przestrzeń między kręgami, żeby zdjąć nacisk z nerwu kulszowego i pozwolić dyskom znowu się rozprężyć
REAKTYWOWAĆ — Obudzić „wyłączony” mięsień wielodzielny, docierając tam, gdzie się znajduje: na głębokość 3-5 centymetrów
ODBUDOWAĆ — Ponownie nauczyć połączenia między mózgiem a mięśniem, żeby mięsień wielodzielny znowu sam podtrzymywał kręgosłup, a ból nie wracał
Pomiń choćby JEDEN z tych kroków, a tracisz czas.
Dlatego leki przeciwzapalne i zastrzyki nie działają. (Brak odbarczenia)
Dlatego rehabilitacja, gimnastyka korekcyjna i ćwiczenia nie działają. (Nie da się wzmocnić mięśnia, który się nie kurczy)
Dlatego zwykła elektrostymulacja nie działa. (Zatrzymuje się kilka milimetrów pod skórą)
Potrzebujesz wszystkich trzech. W tym samym momencie. W odpowiedniej kolejności.
Korekcja od środka na zewnątrz.
I właśnie to udało mi się rozgryźć.
TO ODKRYCIE DOPROWADZA DO SZAŁU CAŁĄ BRANŻĘ
Po cudownym powrocie Ani do zdrowia wieść szybko się rozeszła.
Mój sąsiad Janek – budowlaniec, metr dziewięćdziesiąt trzy, twardy jak skała – zapukał do moich drzwi o 22:00.
„Cokolwiek zrobiłeś Ani… potrzebuję tego. NATYCHMIAST.”
Ten facet od 2 lat nie przespał całej nocy. Przez rwę kulszową łykał Ketonal jak Tic Taki, tylko po to, żeby móc utrzymać młotek.
15 minut z moim prototypem.
Rozpłakał się.
Nie z bólu. Z ulgi.
„Jakby ktoś właśnie wypuścił mój kręgosłup z więzienia” — powiedział.
W ciągu 48 godzin przed moim garażem stała kolejka zdesperowanych ludzi.
Nauczyciele, którzy nie mogli ustać przed klasą… Kierowcy ciężarówek, którzy chcieli rzucić pracę, bo siedzenie było torturą… Mamy, które nie mogły wziąć na ręce własnych dzieci…
Każdej. Jednej. Osobie. Się. Poprawiło.
Nie „nauczyła się radzić sobie z bólem”. Nie „nauczyła się z tym żyć”.
NAPRAWDĘ SIĘ POPRAWIŁO.
Wtedy zaczęły się groźby.
KIEDY RUSZASZ BIZNES WART 46 MILIARDÓW, REAKCJE NIE KAŻĄ NA SIEBIE CZEKAĆ
Najpierw przyszły „przyjacielskie” ostrzeżenia.
Neurochirurg, którego znałem od lat, wziął mnie na bok na kongresie:
„Bartek, to, co robisz, jest niebezpieczne. Ludzie potrzebują PRAWDZIWEGO leczenia. Powinieneś przestać, zanim stracimy pracę…”
Potem przyszły wezwania przedsądowe.
Trzy kancelarie prawne. Wszystkie w imieniu „zaniepokojonych pracowników ochrony zdrowia”
oskarżające mnie o „nielegalne wykonywanie zawodu lekarza”.
Kropla, która przelała czarę?
Mój główny dostawca sprzętu – firma, od której kupowałem od 10 lat – nagle nie była w stanie realizować moich zamówień.
„Przykro mi, Bartek, decyzja z góry. Nic osobistego.”
Chcieli mnie powstrzymać, bo stworzyłem coś, co mogło sprawić, że cały ich model biznesowy stanie się zbędny.
Urządzenie, które:
Usuwało GŁĘBOKĄ PRZYCZYNĘ rwy kulszowej (a nie tylko objawy)
Działało w 15 minut dziennie (a nie w tygodnie wizyt)
Kosztowało mniej niż JEDNA prywatna wizyta u neurochirurga (a nie tysiące złotych na zabiegi)
Pozwalało ludziom samodzielnie stanąć na nogi w domu (a nie w jakiejś klinice za kilkanaście milionów złotych)
Ale była jedna rzecz, której nie przewidzieli…
Współpracowałem już z zespołem inżynierów od układu nerwowo-mięśniowego, którzy wierzyli w tę misję.
I zamieniliśmy prototyp z mojego garażu w coś jeszcze lepszego.
OTO URZĄDZENIE, KTÓRE NAPRAWDĘ ROZWIĄZUJE PROBLEM RWY KULSZOWEJ
Nazywa się NeuroCore™, Adaptacyjny System Korekcji.
I to JEDYNE urządzenie na świecie, które spełnia wszystkie trzy warunki trwałej ulgi w rwie kulszowej:
IMPULS PODWÓJNEGO DZIAŁANIA który rytmicznymi, łagodnymi skurczami lekko rozsuwa kręgi, odbarcza kręgosłup i zdejmuje nacisk z nerwu kulszowego.
ADAPTACYJNA ELEKTROSTYMULACJA NERWOWO-MIĘŚNIOWA (NMES) która dociera do mięśnia wielodzielnego na głębokość 30-50 mm — tam, gdzie zwykła elektrostymulacja nie sięga — i zmusza go do ponownej aktywacji.
STOPNIOWA REEDUKACJA która sesja po sesji odbudowuje połączenie między mózgiem a mięśniem, żeby kręgosłup znowu sam się podtrzymywał.
Wszystkie trzy. W jednym systemie. Bez kabli.
Dosłownie wystarczy nakleić elektrody na dolną część pleców, nacisnąć przycisk na pilocie i pozwolić, by 18 lat badań zrobiło resztę. Po 15 minutach urządzenie samo się wyłącza.
Bez kolejek. Bez skierowań. Bez zachodu.
Tylko to, o co twój kręgosłup błaga od dawna:
PRZESTRZEŃ. PODPARCIE. ULGA.
TAK ROZPRAWIA SIĘ Z RWĄ KULSZOWĄ W 15 MINUT
Kiedy zakładasz NeuroCore, dzieje się to:
0-5 minut: faza odbarczenia
Elektrody wysyłają impulsy, które wywołują rytmiczne, łagodne skurcze. Kręgi lekko się od siebie odsuwają, tworząc przestrzeń i zdejmując nacisk z nerwu kulszowego. To jak stół trakcyjny, tylko działający od środka na zewnątrz.
Większość ludzi już w pierwszych minutach czuje głęboką pulsację. Nie na powierzchni. W środku. To pierwszy sygnał mięśnia, który śpi od lat.
5-10 minut: faza reaktywacji
Elektrostymulacja nerwowo-mięśniowa dociera do mięśnia wielodzielnego na głębokość 30-50 mm i zmusza go do skurczu, omijając sygnał „stop”, który wysłał mu mózg. Skurcz po skurczu mięsień wraca do pracy.
Pomyśl o tym jak o reanimacji twojego kręgosłupa. Włącza mięsień, który od lat był wyłączony.
10-15 minut: faza reedukacji
Impuls podwójnego działania ponownie uczy mięsień wielodzielny jego zadania: utrzymywać kręgosłup stabilny i odbarczony. Sesja po sesji połączenie między mózgiem a mięśniem się odbudowuje, aż mięsień znowu zaczyna kurczyć się sam. Po upływie 15 minut urządzenie automatycznie się wyłącza.
To krok, który WSZYSCY inni pomijają. I dlatego ich ból zawsze wraca.
Po 15 minutach?
Wstajesz i czujesz się, jakby ktoś właśnie dał ci nowy kręgosłup.
Nie „lepiej na kilka godzin”, jak po osteopacie. Nie „znieczulony”, jak po zastrzykach.
Naprawdę. Rozwiązane.
WYNIKI, O KTÓRYCH MÓWIĄ NAWET LEKARZE
Tło: ćwiczenia kontroli motorycznej są często zalecane pacjentom z bólem dolnego odcinka kręgosłupa. Choć mogą poprawić wyniki kliniczne, aktywacja mięśnia wielodzielnego odcinka lędźwiowego pozostaje bez zmian. Elektryczną stymulację nerwowo-mięśniową (NMES) można wykorzystać do reaktywacji jednostek motorycznych przed ćwiczeniami, z oczekiwanym efektem w postaci silniejszej aktywacji mięśnia wielodzielnego.
Metody: zrekrutowano 25 uczestników bez bólu dolnego odcinka kręgosłupa i 35 z zaburzeniem kontroli ruchu. Ci ostatni zostali losowo przydzieleni do grupy NMES + ćwiczenia lub pozorowana NMES + ćwiczenia. Aktywację mięśnia wielodzielnego mierzono za pomocą USG przed pojedynczą sesją i po niej.
Wyniki: na początku obie grupy z bólem kręgosłupa miały istotnie niższą aktywację mięśnia wielodzielnego (P < 0,05) niż osoby bez bólu. Grupa NMES + ćwiczenia uzyskała istotnie większą poprawę aktywacji mięśnia wielodzielnego (P < 0,05) niż grupa z pozorowaną NMES.
Wniosek: osoby z tym zaburzeniem nadal wykazują utrzymujący się deficyt aktywacji mięśnia wielodzielnego. Wyniki sugerują, że NMES połączona z ćwiczeniami może w większym stopniu poprawić aktywację mięśnia wielodzielnego, co potwierdza przydatność NMES do „przygotowania” mięśnia przed ćwiczeniami.
Polskie tłumaczenie oryginalnego streszczenia w języku angielskim. Źródło: Songjaroen S. i wsp., Sci Rep 2021 (licencja CC BY 4.0).
Dziś NeuroCore to sprawdzony wybór tysięcy osób na całym świecie.
Wyniki?
95% użytkowników odczuwa wyraźną ulgę już po pierwszej 15-minutowej sesji
W ciągu 30 dni użytkownicy zgłaszają znacznie lepszą sprawność ruchową i odzyskaną energię
Przy 2-4 tygodniach regularnego codziennego stosowania pojawiają się najgłębsze i najtrwalsze zmiany
A moja ulubiona statystyka?
Średnia ocena 4,7 na 5, na podstawie 736 opinii.
Oto co mówią prawdziwi użytkownicy:
Lucyna M. — Poznań „Na kontroli mój neurochirurg dosłownie zapytał MNIE, co robię. Kiedy pokazałam mu NeuroCore, zamówił jeden dla swojej żony. Wtedy zrozumiałam, że to coś innego.”
Marek T. — Rzeszów „Pracuję na dachach, na swoim. Plecy rozwalone = brak roboty = brak kasy.
To coś uratowało mi karierę. Kropka. Jest warte 10 razy tyle, ile za to zapłaciłem.”
Róża P. — Gdańsk „Mam 71 lat. Neurochirurg powiedział mi, że operacja to ostatnia deska ratunku. Używam NeuroCore od 4 miesięcy. Właśnie zarezerwowałam wycieczkę w Tatry. Żadna operacja: nic mnie już nie boli.”
CENA, KTÓRA WPĘDZA BRANŻĘ MEDYCZNĄ W PANIKĘ
PRZEDPOPozwól, że pokażę ci, ile NAPRAWDĘ kosztuje leczenie rwy kulszowej w Polsce:
Droga przez osteopatę:
2 wizyty w tygodniu przez 6 miesięcy = 48 wizyt
średnio 200 złotych za wizytę
Razem: 9600 złotych (plus benzyna, urlop z pracy i twoja godność)
Droga przez poradnię leczenia bólu:
Pierwsza wizyta prywatnie: 250-350 złotych
Rezonans magnetyczny prywatnie: 700-850 złotych
Blokady lub ozon: 300-1000 złotych za zabieg (potrzeba od 3 do 10)
Razem: nawet 5000 złotych (za chwilową ulgę, która trwa najwyżej 2-3 miesiące)
Droga przez operację:
Operacja kręgosłupa prywatnie: 15 000-40 000 złotych (albo rok lub dłużej w kolejce na NFZ)
6 tygodni rekonwalescencji (bez zarobku, jeśli prowadzisz własną działalność)
40% szans, że nie zadziała
25% szans, że po wszystkim będzie GORZEJ
Razem: oszczędności całego życia i rzut kośćmi o wózek inwalidzki
System jest zbudowany na tych opcjach.
Wiesz dlaczego?
Bo ciągle wracasz.
Więcej wizyt = więcej pieniędzy. Nieudana operacja = kolejna operacja. Chwilowa ulga = klient na całe życie.
To biznes, który żyje z cierpienia ludzi.
Ale oto, czego ten system nie może przełknąć…
NeuroCore powinien kosztować 13 000 złotych.
Tyle kosztują profesjonalne elektrostymulatory nerwowo-mięśniowe używane w ośrodkach rehabilitacji i medycyny sportowej.
Do licha, tyle kosztowało mnie zbudowanie prototypu.
Ale nie stworzyłem go, żeby się wzbogacić.
Stworzyłem go, bo widziałem, jak moja żona płacze na podłodze w łazience.
Bo Janek, budowlaniec, był o jedną tabletkę od wrzodu żołądka.
Bo Róża, w wieku 71 lat, miała przejść operację kręgosłupa.
Więc oto umowa:
Normalna cena to 599 zł.
To już mniej niż połowa JEDNEGO MIESIĄCA typowego prywatnego leczenia.
Ale nie tyle zapłacisz dzisiaj.
55% ZNIŻKI: MOJA ODPOWIEDŹ DLA TYCH, KTÓRZY CHCIELI NAS POWSTRZYMAĆ
Pamiętasz wezwania przedsądowe, o których ci mówiłem?
Groźby? Czarną listę?
Cóż, właśnie się dowiedziałem, że duża firma produkująca wyroby medyczne próbuje zablokować naszą technologię patentami.
Nie mogą jej skopiować (mamy szczelne patenty). Nie mogą nas kupić (powiedziałem im, żeby się odczepili).
Więc teraz próbują pogrzebać nas pod kosztami sądowymi.
Moja odpowiedź?
Wypuszczam w promocji 10 000 sztuk:Oferta październikowa - 55% ZNIŻKI.
Dokładnie tak.
Tylko 269 zł.
Mniej niż DWIE wizyty u osteopaty.
Mniej, niż wydajesz na leki w kilka miesięcy.
Mniej niż ten materac ortopedyczny, który niczego nie zmienił.
Za JEDYNE urządzenie, które naprawdę działa na głęboką przyczynę rwy kulszowej.
Dlaczego to robię?
Bo każda osoba, której się poprawia, udowadnia, że istnieje alternatywa.
Bo chcę, żeby 10 000 osób opublikowało swoje historie sukcesu, zanim ktoś zdąży nas uciszyć.
ALE JEST PROBLEM (I TO SPORY)
Ta 55% zniżka wygasa za 72 godziny.
Nie dlatego, że się w coś bawię.
Tylko dlatego, że moi prawnicy dużo kosztują, a ja potrzebuję kapitału na te patentowe batalie.
Po 72 godzinach cena wraca do 599 zł.
Dalej okazja. Ale nie 269 zł.
Poza tym – i to ważne – w tej cenie zostało nam tylko 3847 sztuk.
Nasza fabryka może wyprodukować tylko 500 tygodniowo.
W zeszłym miesiącu, kiedy Amazon wrzucił nas na stronę główną, wyprzedaliśmy zapasy w 19 godzin…
…Dlatego nie sprzedajemy już na Amazonie: nie znajdziesz tam naszego oryginalnego produktu, tylko podróbki. Jedyne miejsce, gdzie go sprzedajemy, to nasza oficjalna strona LekkiePlecy.
Jeśli czytasz te słowa, wciąż są dostępne sztuki.
Ale nie mogę ci obiecać, że wystarczą do końca dnia.
I chodzi o to…
Każda minuta czekania to kolejna minuta, w której:
● Dalej wydajesz na leki
● Dalej płacisz za wizyty i zastrzyki
● Żyjesz z niepotrzebnym bólem
A rozwiązanie jest tuż obok, za mniej, niż wydałbyś na wieczorne wyjście.
MOJA OSOBISTA 90-DNIOWA GWARANCJA „ŻEGNAJ, BÓLU”
Słuchaj, rozumiem cię.
Już się kiedyś sparzyłeś.
Wydawałeś pieniądze na „cudowne kuracje”, które okazały się drogimi bibelotami.
Więc oto moja obietnica:
Wypróbuj NeuroCore przez 90 dni.
Używaj go codziennie. Nawet dwa razy dziennie, jeśli chcesz.
Poczuj, jak twój kręgosłup się odbarcza… Poczuj, jak budzi się twój mięsień wielodzielny… Poczuj, jak znika ból…
A jeśli pewnego ranka nie obudzisz się z myślą „Kurczę, zapomniałem nawet, że MAM rwę kulszową”…
Oddam ci wszystko co do grosza.
Żadnych formularzy do wypełniania. Żadnych „bonów na zakupy” zamiast pieniędzy. Żadnych pytań.
Napisz na info@equilibriospinale.com i powiedz tylko: „Nie zadziałało”.
Zwrot otrzymasz w ciągu 48 godzin.
Dlaczego jestem taki pewny?
Bo w 736 opiniach NeuroCore ma średnią 4,7 na 5.
A 95% użytkowników czuje ulgę już po pierwszej 15-minutowej sesji.
Droga nr 1: dalej robić to, co robisz
Dalej łykać tabletki, które niszczą ci żołądek. Dalej płacić komuś, kto „nastawia” ci kręgosłup bez trwałych efektów. Dalej spać w tej dziwnej pozycji, która czasem pomaga. Dalej przegapiać życie, bo ruch oznacza ból.
Dalej wydawać na rozwiązania, które niczego nie rozwiązują.
Droga nr 2: spróbować czegoś, co naprawdę działa
Wydać mniej, niż wydałbyś na kolację ze znajomymi. Mieć urządzenie, które pomogło tysiącom ludzi odzyskać życie. Usunąć GŁĘBOKĄ PRZYCZYNĘ rwy kulszowej zamiast maskować objawy. Obudzić się jutro z nadzieją zamiast z lękiem.
Wybrać inną drogę dbania o swój kręgosłup.
Dla mnie wybór wydaje się dość oczywisty.
1. Wybierz zestaw (Rada: weź dwa. Jeden do domu, jeden do biura. Albo podaruj jeden komuś, kto cierpi. Zaoszczędzisz więcej)
2. Wpisz dane do wysyłki (Dostawa jest darmowa i zawsze z możliwością śledzenia)
3. Poczekaj, aż dotrze ratunek dla twojego kręgosłupa
4. Użyj go przez 15 minut, jak tylko przyjdzie
5. Napisz do nas i opowiedz o swoim momencie „To naprawdę działa!” (serio, napisz na info@equilibriospinale.com)
Ale cokolwiek zrobisz, nie zamykaj tej strony z myślą „Zamówię później”.
Kiedy coś cię boli, „później” nie istnieje.
Później to kolejna nieprzespana noc.
Później to kolejna rodzinna uroczystość, którą przegapisz.
Później to zniżka, która wygasa, i sztuki, które się kończą.
Twój kręgosłup czekał już wystarczająco długo.
Kliknij poniżej i skończmy z tym koszmarem.
Bartosz Wilczek, fizjoterapeuta, twórca NeuroCore, pionier domowych rozwiązań na rwę kulszową
P.S. — Właśnie dostałem wiadomość od żony. Jest na jodze. NA JODZE. Kobieta, która nie mogła się schylić, żeby zawiązać buty, robi teraz psa z głową w dół. Za kilka tygodni to możesz być ty. Ale tylko jeśli zaczniesz działać teraz.
P.P.S. — NeuroCore ma certyfikat CE, jego mechanizm jest poparty badaniami klinicznymi i polecają go fizjoterapeuci. (Tak, zrobiliśmy to porządnie.)
P.P.P.S. — Serio, zostało nam 3847 sztuk. Kiedy zaktualizuję nasz system magazynowy i zobaczę, że jest ich poniżej 1000, zdejmę tę stronę. Nie mów, że nie ostrzegałem.
Oferta październikowa - 55% ZNIŻKI


Marek Kowalski
Moja żona nie ma Facebooka, ale przysięga, że to urządzenie odmieniło jej życie. Po osteopacie, ozonie i dwóch seriach zastrzyków to pierwsza rzecz, która naprawdę zadziałała. Mogę potwierdzić: chodzi lepiej niż od lat
Paulina Wiśniewska
Uwielbiam swój NeuroCore! 🙌
Sylwia Mazur
Na początku byłam sceptyczna… ale szczerze, jest wart każdej złotówki. Działa. Dwie koleżanki z pracy zamówiły, jak wypróbowały mój!
Agnieszka Zielińska
Musiałam kupić jeszcze jeden dla siostry, bo ciągle „pożyczała” mój 😂
Ewa Kamińska
O matko, JA TEŻ! Zobaczyłam, że znowu jest dostępny, i od razu zamówiłam. Nie chciałam, żeby mi znowu uciekł.
Katarzyna Lewandowska
Nawet nie umiem wam powiedzieć, jaką różnicę czuję na co dzień.
Justyna Wójcik
Hej Kasia, tego ci trzeba, a nie tych zastrzyków, które ciągle sobie robisz.
Monika Kozłowska
Właśnie przyszedł. Na wizytę u neurochirurga czekam jeszcze 4 miesiące, a w międzyczasie dziś wieczorem go testuję. Trzymajcie kciuki!
Robert Jankowski
Kupiłaś? Ile szła przesyłka?
Anna Wojciechowska
U mnie 7 dni roboczych.
Janina Kwiatkowska
Poleciła mi go wnuczka. Na początku nie wierzyłam, ale po kilku użyciach noga już mnie nie pali i mogę znowu chodzić pieszo na zakupy!
Renata Krawczyk
Wow, wygląda świetnie. Czy ktoś po sześćdziesiątce z przepukliną już próbował?
Lidia Piotrowska
Używam od trzech tygodni i jestem naprawdę zaskoczona. Koniec z pieczeniem w dół nogi i w końcu przesypiam całą noc bez szukania pozycji. Mój kręgosłup nie był w takim stanie od LAT.
Małgorzata Grabowska
Właśnie zamówiłam! Nie mogę się doczekać.
Beata Nowakowska
Bardzo chcę spróbować. Mam wypuklinę L5-S1 i ostatnio rwa kulszowa mnie wykańcza.
Julia Pawłowska
Ktoś wie, ile idzie przesyłka? Chcę zrobić niespodziankę tacie.
Agnieszka Zielińska
Cześć Julia, mój przyszedł po mniej więcej tygodniu.
Marta Michalak
Twój tata będzie zachwycony! Idealny prezent, jeśli ma rwę kulszową.